W harcerskim mundurze…

 

Przypuszczam, że dla wielu z Was 22 luty jest dniem każdy inny. To data, która większości osób nic mówi, a jest to dzień, w którym harcerze i skauci na całym świecie obchodzą swoje najważniejsze święto – Dzień Myśli Braterskiej. My również świętujemy.

Pinit

W harcerskim mundurze spędziłam więcej lat życia niż bez niego. To dziesiątki wyjazdów, obozów, rajdów i biwaków. To nowe doświadczenia, nowe umiejętności, niezapomniane podróże, znajomości na całe życie, przyjaźnie i wreszcie miłość. Bardzo często wracam wspomnieniami do czasów, kiedy zaczęła się moja harcerska przygoda i cieszę się, że nadal mogę założyć mundur, plecak i iść na szlak.

Pojawienie się Julcia wiele nie zmieniło w tej kwestii. W siódmym miesiącu ciąży z ogromnym brzuchem pojechałam na obóz nad morze, zresztą jak każdego roku. Tym razem jednak spakowaliśmy dodatkowe walizki dla mnie i dla dziecka, na wszelki wypadek, gdyby Julcio chciał wyjść wcześniej. Na szczęście nie zrobił niespodzianki i dzielnie czekał w brzuchu.  A kolejne wakacje w lesie spędziliśmy już wszyscy razem. Przeczytasz o nich TUTAJ.
Kiedy byłam w ciąży wielu znajomych pytało nas czy Julek będzie harcerzem. Śmiejąc się odpowiadaliśmy, że sam o tym zdecyduje, a my nie zamierzamy go do niczego zmuszać. Ale kiedy miał niespełna dwa miesiące, założyłam mu po raz pierwszy bojówki i bluzę z plakietką drużyny. Przed ukończeniem trzech latek kupiliśmy mu pierwszy mundur, później drugi, a teraz dumnie nosi już trzeci.
Pinit
Nie zrezygnowaliśmy z harcerstwa, które nas połączyło i w którym spędziliśmy tak dużą część naszego życia, dlatego że na świat przyszedł Juluś. Od samego początku chcieliśmy pokazać mu czym jest harcerstwo. Nasz zuszek niedawno skończył siedem lat, a ma już za sobą siedem obozów harcerskich w lesie (a nawet osiem, licząc ten, kiedy był w brzuchu) i myślę, że harcerstwo ma we krwi. Pomimo tego, że ma dopiero siedem lat, nie sądzę żeby kiedyś powiedział, że to nie dla niego, że nie chce się w to angażować. Kiedy widzi tatę w mundurze, zaraz pyta gdzie jest jego mundur, bo też już chce się w niego ubrać! Widzę ile sprawia mu to radości i w jaką dumę go wprawia. Zresztą nas również.
Pinit
O obozie w Krynicy Morskiej mówi cały czas. Przegląda książkę Rok w lesie, zatrzymuje się na lipcu i pyta kiedy wreszcie pojedziemy do Krynicy Morskiej. Oczywiście lipiec jest jego ulubionym miesiącem właśnie dlatego, że wtedy jeździmy na obóz. Każdego roku spędzamy ponad trzy tygodnie w środku lasu, na terenie Parku Krajobrazowego Mierzei Wiślanej, bardzo blisko morza. Przez całe dnie wypoczywamy na świeżym powietrzu. Posiłki jemy na stołówce pod namiotem, kuchnia jest prawdziwie polowa. Umywalnia też wygląda inaczej niż ta klasyczna na polu namiotowym czy kempingu. Bierzemy udział w ogniskach, zajęciach dla dzieci, gramy piłkę, uczestniczymy w festiwalu obozowym, podglądamy dziki, żuczki i leśną roślinność, a kiedy chcemy odrobiny cywilizacji jedziemy do centrum Krynicy. Chodzimy na lody, na gofry, na wesołe miasteczko i na plac zabaw. Nie ograniczamy się do lasu. Spędzamy dużo czasu na plaży. Julek z radością skacze przez fale, zbiera muszelki, buduje zamki z piasku. Taki obóz to ogromna porcja wspaniałych atrakcji dla dziecka.
Obozy, rajdy, harcerskie wyjazdy to dla Julcia nowe doświadczenia, doskonałe lekcje samodzielności i wspaniała przygoda. To zupełnie inny świat. Zupełnie inny niż ten, który mamy na co dzień. Nie mogłabym mu tego zabrać!
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Pinit
Może zainteresuje Was również ten wpis:
Kasia
signature

Subskrybuj, aby nie przegapić żadnego wpisu

Podaj swój adres email i bądź na bieżąco z nowościami na blogu :)

A ty co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wokół dzieci
    Luty 22, 2017

    To tez nasz dzień. Sonia tez ma już sój pierwszy mundur 🙂 Harcerstwo to nasze zycie. A jak ktoś złozy przyrzeczenie to juz na całe życie 🙂

  • Mamy Smaki
    Luty 22, 2017

    Czuwaj! I u nas harcerska rodzina dziś świętuje 🙂

  • Kara
    Luty 22, 2017

    Wasz synek ma cudowne dzieciństwo 🙂 Co tam Kanary! Prawdziwe wakacje muszą być dzikie :p Zazdroszczę mu wspomnień! Czuwaj!

  • Anna Hałuszczak
    Marzec 3, 2017

    mi jakoś nigdy nie było dane być harcerką, ale moja córeczka już drugi rok jest zuchenką i jest szansa, że zwiąże się z harcerstwem na całe życie 🙂

  • admin
    Marzec 3, 2017

    Ja sama zaczęłam swoją harcerską przygodę jeszcze w podstawówce, żałuję, że nie w zuchach 🙂 Za to Juluś nadrabia za nas wszystkich i nosi mundur od maleńkości 🙂

  • Anonimowy
    Kwiecień 21, 2017

    harcerstwo to piękna sprawa nic lepszego nie ma.ja dalej działam w harcerstwie jestem harcerskim chopinem tak mnie okrzyknięto pisze piosenki zuchowe harcerskie do nadesłanych tekstów.człowiek harcerz rózni sie od innych bo nosi mundur.a na obozach gry zabawy podchody alarmy nocne ceremonia składania przyzeczenia harcerskiego w nocy przy pełni księzyca co za wrazenia to pozostaje w pamieci na zawsze.ja po raz pierwszy ubrałem mundur zuczka jak miałem 5 lat a do gromady wstąpiłem jak mialem6lat.tak do dzis jestem w harcerstwie.b.czesto chodziłem w mundurze na zajecia poza szkolne/szk.muzyczna/

    • Anonimowy
      Maj 31, 2017

      czuwaj.harcerstwo to super sprawa a szkoda ze w dzisiejszych czsach zainteresowanie harcerstwem niestety spada.jak ktos sie pojawi gdzies w harcerskim mundurze/nie mundurku/to obciach.to oczywiscie bzdura.byc harcerzem to zaszczyt.ja jestem muzykiem nauczycielem muzyki pisze piosenki harcerskie zuchowe do nadesłanych tekstów mam ich ponad 1oo chcesz piosenke harcerską czy zuchowa przyslij tekst maile a napisze ci muzyke wraz z komentarzem jak grasz.jesli jestes z krakowa to zapraszam do osobistej współpracy.pisz akord@e.krakow.pl zapraszam na strone http://www.akord.e.krakow.pl z harcerskim pozdrowieniem czuwaj pwd jerzy-nauczyciel muzyki studium muzyczne akord z krakowa.

Poprzedni
Jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw?
W harcerskim mundurze…