Kolobieżka, hulajnoga z wielkimi kołami!

Hulajnoga to ulubiony sprzęt sportowy Julka, choć pochwalę się, że ostatnio bardzo polubił również jazdę na rowerze, co nie było łatwe do osiągnięcia.
Swoją przygodę z hulajnogą rozpoczął cztery lat temu, kiedy dostał od nas pierwszy model trzykołowy, przeznaczony szczególnie dla młodszych dzieci. Wiosną tego roku zaczął jeździć już na dużej, profesjonalnej hulajnodze, takiej dla „starszaków”i przyznam, że teraz nie łatwo go od tej hulajnogi odciągnąć.
Ponieważ Julcio tak bardzo lubi jeździć na hulajnodze, postanowiliśmy wypróbować jeszcze jeden jej model, zupełnie innych od tych, które znaliśmy do tej pory – Kolobieżkę.
Pinit
Myślę, że nie trzeba tłumaczyć czym różni się od klasycznych hulajnóg, ponieważ widać to już gołym okiem. Mogłoby się wydawać, że bardziej przypomina rower niż hulajnogę, ale jednak do tej drugiej zdecydowanie jej bliżej 🙂
Julcio najczęściej wychodzi na hulajnogę z tatą, ale już kilka razy się zdarzyło, że i mnie namówili na zabawę. Przyznam, że za pierwszym razem miałam obawy. Zastanawiałam się, jak sobie z nią poradzę; przecież nie mogłam się skompromitować na oczach dziecka. Teraz już mogę się Wam pochwalić, że poradziłam sobie całkiem nieźle. Nie tylko utrzymałam równowagę, ale kilka razy udało mi się osiągnąć całkiem przyzwoitą prędkość 🙂
Pinit
Teraz dużo jeździmy razem i mam wrażenie, że kolobieżka dobrze wpływa nie tylko na moją kondycję fizyczną, ale też na postawę, a to dzięki temu, że dosłownie „wymusza” wygodną pozycję i pozwala zapomnieć o bólu  kręgosłupa.
Hulajnoga poprawia naszą kondycję fizyczną, ponieważ nawet krótka przejażdżka, to też intensywny wysiłek! Przyznam jednak, że dzięki tak dużym kołom, na kolobieżce można się na dłużej rozpędzić i rzadziej odpychać, dzięki czemu mamy też chwilę na odpoczynek.
Dużym atutem takiej hulajnogi jest to, że można z niej bardzo szybko zejść, a nawet zeskoczyć. Jeśli mamy problem z wyhamowaniem, to na kolobieżce jest zdecydowanie łatwiej niż na rowerze.Myślę, że warto ją docenić przede wszystkim za to, że jest sprzętem, z którego mogą korzystać osoby w prawie każdym wieku – począwszy od 3-latków po osoby dorosłe i seniorów.Taka hulajnoga świetnie się sprawdzi podczas jazdy po parku, po mieście, podczas zawodów i jazdy z psami zaprzęgowymi. Co więcej, jest to hulajnoga, na której możecie jeździć jednocześnie z dzieckiem i my taką formę odsłonę kolobieżki bardzo lubimy!
Pinit

Kiedy pierwszy raz wyszliśmy z taką hulajnogą z domu, jeden z sąsiadów zobaczył odpychającego się Julka i zawołał „Pedałuj!”. No tak, tylko czym?! Kiedy jednak zobaczył, że Julek jedzie na takim innym rowerze to zaniemówił 🙂

Pinit

Hulajnogi, na których my jeździliśmy to: żółta Twenty Max i niebieska Hill Max. 

Kasia
signature

Subskrybuj, aby nie przegapić żadnego wpisu

Podaj swój adres email i bądź na bieżąco z nowościami na blogu :)

A ty co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak Komentarzy.

Poprzedni
Nasza ulubiona termobutelka Ragsy
Kolobieżka, hulajnoga z wielkimi kołami!