Syrop z mniszka lekarskiego

Posted on

 

Początek maja to ostatnia chwila na zebranie kwiatów mniszka lekarskiego, bardzo często nazywanego również mleczem (choć to zupełnie inny kwiat!). Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że mniszek lekarski to właśnie popularny mlecz – żółtobarwny chwast, który lepiej omijać, żeby nie zatrzeć oka! Teraz już wiem, że nie warto go unikać, ponieważ majowy mlecz to doskonałe, naturalne lekarstwo na wiele dolegliwości! I dlatego w tym roku w naszej kuchni powstał domowy syrop z mniszka lekarskiego!

Dlaczego warto zrobić domowy syrop z mniszka lekarskiego?

Przede wszystkim, dlatego, że jest to całkowicie naturalne lekarstwo. Nie zawiera sztucznych dodatków, konserwantów, barwników, jest łatwy w przygotowaniu, niedrogi i bardzo skuteczny. Miodek z mniszka lekarskiego wzmacnia odporność organizmu, wspomaga leczenie każdego rodzaju kaszlu, łagodzi ból gardła, zwalcza chrypkę, wspomaga trawienie, łagodzi dolegliwości żołądkowe,  przyspiesza proces gojenia się ran, łagodzi podrażnienia, wspiera pracę wątroby, a ponadto wykazuje działanie antybakteryjne, antywirusowe i przeciwzapalne! Ponieważ syrop z mniszka lekarskiego jest bardzo słodki, nie jest zalecany cukrzykom.

Przepis na syrop z mniszka lekarskiego

Składniki na 2,3 słoiczki syropu:

  •  400- 500 kwiatów mniszka lekarskiego,
  • 1 kg cukru,
  • 2 cytryny,
  • litr wody.

Przygotowanie:

Kwiaty mniszka zbieramy na czystych terenach,  z dala od ulic, samochodów, zabudowań. Nie powinno być z tym problemu, ponieważ na przełomie kwietnia i maja niemalże wszystkie łąki, ogrody i polany zasypane są żółtymi „mleczami”. Zbieramy same kwiaty, bez łodyżek, które pomimo tego, że nie są trujące, to swoją goryczką mogą popsuć smak syropu. Kwiaty zbieramy TYLKO na przełomie kwietnia i maja. Kwiaty, które kwitną od czerwca do jesieni i są łudząco podobne do mniszka lekarskiego, to kwiaty trującego mlecza polnego!

Po zebraniu rozkładamy kwiaty na stoliku, gazecie czy kartkach papieru, aby wszystkie robaczki chowające się w ich płatkach , opuściły swoją kryjówkę. Po około 2 godzinach kwiaty mniszka umieszczamy w garnku, zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu przez 20 minut. Kiedy nasza mikstura wystygnie, wkładamy gar do lodówki na całą noc.

Po przynajmniej 12 godzinach ponownie gotujemy wodę z kwiatami na wolnym ogniu przez 15-20 minut. Następnie dodajemy do wywaru sok wyciśnięty z dwóch cytryn i wszystko przelewamy przez gazę do drugiego gara. Dodajemy kilogram cukru, dokładnie mieszamy i gotujemy całość na wolnym ogniu minimum 40 minut. Już po tym czasie syrop jest gotowy, ale jeśli pogotujecie go dłużej (ja gotowałam prawie 1,5 godziny) będzie on gęstszy, przypominający konsystencją miód. Pewnie dlatego nazywany jest również „miodkiem majowym”. Gorący syrop z mniszka przelewamy do gorących słoiczków, dokładnie zakręcamy, obracamy je do góry dnem i zawijamy na kilka godzin w gruby ręcznik lub koc. Gdy słoiki wystygną odwracamy je i umieszczamy w ciemnym i chłodnym miejscu. Syrop z mniszka lekarskiego może tak stać nawet kilka miesięcy np. do kolejnych zbiorów. Otwarty słoiczek należy przechowywać w lodówce.

Jak podawać syrop z mniszka lekarskiego?

Przede wszystkim stopniowo i ostrożnie. Syrop może uczulać, dlatego jego podawanie należy rozpocząć od niewielkich ilości w większych odstępach czasu, np. 1 łyżeczka syropu przez kilka pierwszych dni. Jeśli przez cały ten czas nie pojawią się objawy alergiczne, ilość miodku można zwiększyć do 2 razy dziennie. Dzieciom (powyżej trzeciego roku życia) podajemy syrop na małej łyżeczce do herbaty, dorosłym na łyżce do zupy.

Miodek z mniszka można podawać „tradycyjnie” na łyżeczce przed posiłkiem, ale można też polewać nim naleśniki, dodawać go do gofrów czy lodów, nakładać na kanapkę z twarożkiem, słodzić nim herbatę (niektórzy słodzą nim nawet kawę), ale też można zrobić pyszną lemoniadę z dodatkiem syropu z mniszka. Syrop jest naprawdę pyszny, dlatego warto go wykorzystywać w najróżniejszych formach! My go uwielbiamy!

Zachęcam Was do odwiedzenia również tego wpisu:

Domowy syrop na odporność

 

Kasia
signature

Subskrybuj, aby nie przegapić żadnego wpisu

Podaj swój adres email i bądź na bieżąco z nowościami na blogu :)

A ty co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Honorata
    Maj 1, 2020

    Zostało mi sporo jeszcze z ubiegłego sezonu. Zastanawiam się jaki to ma termin przydatności.

  • Anna
    Maj 2, 2020

    Przydatny wpis. Mniszka teraz jest bardzo dużo i można sobie nazbierać na syrop.

  • Olga
    Maj 2, 2020

    W postaci syropu na naleśniki bym chętnie spróbowała. 🙂

  • Ewelina
    Maj 2, 2020

    Też kiedyś myślałam, że mniszek lekarski to inaczej mlecz. Od jakiegoś czasu wiem, że to dwie różne bardzo podobne do siebie roślinki.

    Jestem ciekawa tego syropu 🙂

  • Ten syrop to musi być pyszny, tak przynajmniej mi się wydaje.Już nie raz zabierałam sie zrobienia takiego syropu, ale jakoś nie mam ku temu zdolności i boję się, że zrobię coś źle.

Poprzedni
11 pomysłów na prace plastyczne z Polską w roli głównej
Syrop z mniszka lekarskiego