Skip to content Skip to footer

Novotel Gdańsk Marina zimą – wypoczynek przy samej plaży

Novotel Gdańsk Marina zimą – wypoczynek przy samej plaży

Pierwszy raz w Novotel Gdańsk Marina byliśmy latem, w czerwcu, kiedy było ciepło, słonecznie , jeszcze przedwakacyjnie. Przyjechaliśmy wtedy w ramach zaproszenia i tak dobrze zapamiętaliśmy ten pobyt, że bez wahania wróciliśmy tu teraz ponownie, w tym samym składzie – dwie mamy i dwóch nastoletnich synów. Tym razem trafiliśmy na zupełnie inną odsłonę Bałtyku i byliśmy bardzo ciekawi, jak sprawdzi się zimowy wyjazd nad morze. Zimą powietrze jest tu bardziej nasycone jodem, a chłodniejszy wiatr pomaga oczyścić drogi oddechowe. To szczególnie ważne w sezonie przeziębień i infekcji, zwłaszcza u dzieci i młodzieży. Dla nas był to też po prostu dobry moment, żeby trochę zwolnić i zadbać o zdrowie.

Zobacz tutaj nasz czerwcowy pobyt w Jelitkowie:

Novotel Gdańsk Marina – rodzinny hotel przy plaży z widokiem na morze

Podczas tego pobytu w Novotel Gdańsk Marina ponownie zatrzymaliśmy się w apartamencie na 7. piętrze, z którego rozciąga się wyjątkowa panorama. Widok na Bałtyk o tej porze roku jest zupełnie inny niż latem – bardziej surowy, spokojniejszy i zdecydowanie mniej zatłoczony.

Widok z okna – po lewej stronie widać Sopot i Klif Orłowski…
…a po prawej stronie jest Brzeźno, Nowy Port Gdański i Westerplatte.

Dwupokojowy apartament dawał nam dużo swobody i był bardzo wygodny dla naszej czwórki, co ma duże znaczenie przy kilkudniowym pobycie. Każdego dnia poranki i wieczory kończyliśmy, patrząc na morze za oknem. Zimą szczególnie odczuwa się tu spokój i brak zgiełku. To zupełnie inna jakość wypoczynku niż w zatłoczonym, letnim sezonie, choć i ten naprawdę lubimy.

Apartament składa się z dwóch osobnych pokoi: salonu z rozkładaną kanapą i przestronnej sypialni.
Duża łazienka mieszcząca się przy sypialni wyposażona jest zarówno w wannę, jak i prysznic.

Bardzo miłym nawiązaniem do naszego letniego pobytu były także niespodzianki, które czekały na nas również tym razem, zimą. Już wtedy, w czerwcu przywitał nas osobisty list i drobne upominki z gdańskim motywem. Takie gesty sprawiają, że goście czują się zauważeni i naprawdę mile widziani. Teraz, w styczniu, znów czekał na nas list powitalny i małe niespodzianki, co było bardzo sympatycznym akcentem po podróży. Chłopcy od razu zainteresowali się drobiazgami, a my doceniliśmy tę dbałość o relację z gośćmi. To pokazuje, że hotel konsekwentnie trzyma wysoki standard obsługi. Takie detale budują atmosferę i sprawiają, że pobyt od początku ma bardziej osobisty charakter.

Świąteczny wystrój hotelu

Mimo że nasz pobyt przypadał już na styczeń, w hotelu wciąż czuło się świąteczny klimat, który bardzo dobrze pasował do zimowej aury za oknem. Przy recepcji stała niewielka choinka z subtelnymi dekoracjami, a obok przygotowano większy, dopracowany kącik z dużą choinką, fotelem i kominkiem wyświetlanym na ekranie. Do tego wianki na ścianach i kokardy na drzwiach sprawiały, że wszystko razem tworzyło bardzo przyjemny, spokojny klimat. Nawet nasza młodzież chętnie zaglądała do świątecznego kącika, co najlepiej pokazuje, że ta atmosfera naprawdę działa, a my po prostu dobrze czuliśmy się w tej przestrzeni, szczególnie w zimowe wieczory.

Jeszcze styczniowy, ciepły klimat świąt w hotelowym lobby.
Okazało się, że świąteczna wioska potrafi zatrzymać także nastolatków.

Spokojne poranki przy śniadaniu

Śniadania w Novotel Gdańsk Marina były jednym z tych elementów, które realnie wpływają na komfort pobytu. Bufet był bardzo dobrze zorganizowany i urozmaicony, co przy wyjeździe z dziećmi ma ogromne znaczenie. Każdego dnia można było wybrać coś innego – od klasycznych dań śniadaniowych (jajecznica, kiełbaski, fasolka, owsianka), przez potrawy na słono, sery, wędliny, sałatki, owoce, warzywa, opcje na słodko (naleśniki, gofry, pankejki) i desery. Docenialiśmy też fakt, że niczego nie brakowało nawet w godzinach największego ruchu. Śniadanie w hotelu pozwalało nam spokojnie zaplanować dzień bez pośpiechu, a to wygoda, którą naprawdę warto mieć podczas rodzinnego wyjazdu.

Fish&Gin – gdy nie trzeba szukać restauracji poza hotelem

Podczas tego pobytu do restauracji Fish&Gin zaglądaliśmy naprawdę często, bo zimą naturalnie więcej czasu spędza się w hotelu. Po spacerach nad morzem albo po basenie było bardzo wygodnie po prostu zjechać windą na dół i zjeść coś dobrego, bez planowania i szukania restauracji na zewnątrz. Menu dawało sporo możliwości wyboru, więc każdy z nas mógł znaleźć coś dla siebie. Dzieci wybierały swoje sprawdzone dania, a my chętnie próbowałyśmy nowych smaków. W trakcie pobytu zamawialiśmy między innymi pizzę z krewetkami, margharitę, capriciosę, burgery, krewetki, tatar i frytki, i za każdym razem było naprawdę smacznie. Podobało nam się też, że wszystko było ładnie podane i podawane w rozsądnym czasie. Klimat restauracji jest przyjemny, a obsługa bardzo życzliwa, co sprawiało, że chętnie tam wracaliśmy zarówno na szybki obiad, jak i na spokojniejszą kolację.

W hotelu nie brakuje atrakcji dla gości w każdym wieku

Zimą spędza się w hotelu więcej czasu, dlatego oferta atrakcji naprawdę ma znaczenie. W Novotel Gdańsk Marina każdy z naszej czwórki miał swoje zajęcia. Nasza młodzież najczęściej wybierała siłownię, ping-ponga, PlayStation albo granie w planszówki. My w tym czasie mogłyśmy skorzystać ze strefy saun, fotelu z masażem albo po prostu odpocząć po spacerach nad morzem. W hotelu były też przygotowane propozycje dla młodszych gości – animacje, sala zabaw czy wieczorne kino z bajkami, więc widać, że miejsce jest dobrze przemyślane dla różnych grup wiekowych. Dzięki temu w częściach wspólnych panowała fajna, urlopowa atmosfera, ale bez nadmiernego hałasu. Mimo, że był to środek zimy, hotel tętnił życiem. To właśnie dzięki temu nawet zimowy wyjazd miał w sobie coś z klasycznych wakacji.

Na najmłodszych gości, w hotelu czeka dużo sala zabaw, różnorodne warsztaty i animacje, seanse bajkowe.
Basen był świetnym miejscem na rozgrzanie się po zimowym spacerze.
Tak wygląda nasza wersja zimowego slow travel – mała przerwa w fotelu masującym między jednym, a drugim spacerem.

Hotel przy plaży zachęca do zimowych spacerów

Położenie hotelu przy samej plaży zimą docenia się chyba jeszcze bardziej niż latem. Zimowe powietrze nad morzem jest wyjątkowo czyste i naprawdę czuć, że dobrze działa na drogi oddechowe – szczególnie zauważyliśmy to po naszych chłopcach. Chodziliśmy w stronę Brzeźna i Sopotu, korzystając z pustych tras i niewielkiej ilości turystów. Te spacery były dla nas jednym z najprzyjemniejszych elementów całego wyjazdu. Zimą nad Bałtykiem łatwiej się wyciszyć i złapać spokojniejszy rytm dnia. Często wracaliśmy do hotelu po prostu zmęczeni w dobrym sensie, po solidnej dawce świeżego powietrza. To był naprawdę wartościowy czas spędzony razem. Novotel Gdańsk Marina jest świetną bazą do takiego zimowego, spokojnego wypoczynku.

Novotel Gdańsk Marina
ferie nad morzem

Novotel Gdańsk Marina – ekologia w praktyce, nie w teorii

Hotel zwraca uwagę na kwestie ekologiczne, co zauważyliśmy już pierwszego dnia pobytu. W pokoju czekała na nas szklana butelka i bardzo szybko stało się normą, że chłopaki zjeżdżali windą do baru, żeby napełnić ją wodą kranową – gazowaną albo niegazowaną. To było proste, wygodne i naprawdę ograniczało potrzebę kupowania plastikowych butelek. Podobało nam się też to, że można samemu decydować o częstotliwości sprzątania i wymiany ręczników, co realnie wpływa na zużycie wody i środków czystości. W łazienkach zamiast małych jednorazowych opakowań były kosmetyki Rituals w większych dozownikach, co również ma znaczenie przy dłuższym pobycie. Takie rozwiązania pokazują, że nawet w dużym hotelu można dbać o środowisko w praktyczny sposób, bez odbierania gościom komfortu.

Novotel Gdańsk Marina
Po wodę (gazowaną lub niegazowaną) zjeżdża się do baru Fisch&Gin i tu barman uzupełnia szklaną butelkę ;)
Novotel Gdańsk Marina
Kosmetyki Rituals to małe codzienne rytuały, które pozwalają dbać o siebie z czystym sumieniem – tworzone z myślą o planecie, odpowiedzialności i realnym wpływie na środowisko.

Z myślą o lecie, dostępne cały rok – atrakcje na zewnątrz hotelu

Na terenie hotelu znajdują się także atrakcje na świeżym powietrzu, z których zimą korzysta się raczej sporadycznie, ale warto wiedzieć, że są dostępne. Mamy tu plac zabaw dla dzieci, zewnętrzną siłownię, boiska oraz wypożyczalnię rowerów. Może przy niższych temperaturach i wietrznej pogodzie nie są to pierwsze wybory, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby z nich skorzystać, jeśli ktoś ma na to ochotę. Podczas słonecznych, spokojniejszych dni takie aktywności mogą być dobrym uzupełnieniem spacerów nad morzem. To kolejny element pokazujący, że hotel jest dobrze przygotowany na pobyty o każdej porze roku, a goście mogą dopasować formę aktywności do pogody i własnych preferencji.

Podczas zimowego pobytu w Novotel Gdańsk Marina można spróbować swoich sił z SUP Surfing!
I również zimą działa wypożyczalnia rowerów – a tu nie brakuje ścieżek rowerowych.

Powrót do Novotel Marina Gdańsk pozwolił nam spojrzeć na to miejsce z zupełnie innej perspektywy niż latem i docenić spokój, przestrzeń oraz bliskość natury. Zimą wszystko zwalnia: dni mają inny rytm, plaża jest pusta, a morze staje się tłem do rozmów i spacerów. Połączenie lokalizacji przy samej plaży z komfortem hotelu sprawia, że można odpocząć bez kompromisów, niezależnie od pogody. To propozycja zarówno dla tych, którzy szukają wyciszenia, jak i dla osób, które chcą aktywnie spędzić czas, ale w spokojniejszym tempie. My wróciliśmy stąd z poczuciem, że zrobiliśmy coś dobrego dla siebie i z przekonaniem, że zima nad Bałtykiem ma w sobie ogromny urok. Jeśli ktoś zastanawia się, czy warto – naszym zdaniem zdecydowanie tak.

Wpis powstał w ramach zaproszenia od hotelu Novotel Gdańsk Marina, za które serdecznie dziękujemy.

Może spodoba Ci się również ten wpis:

10 powodów, by spędzić ferie zimowe nad morzem

Leave a comment